Wiesz, gdyby to nie było nasze dziecko, chyba bym wyjechał. Inne dziecko, jakieś cudze, co się je wychowuje, łatwiej by było po prostu z bólem jednoczesnym serca, zostawić Niani. Bezradna nie chce nigdzie jeździć. Na samo rozpoczęcie rozmowy, spogląda w ten, no wiesz, w ten sposób. Że kazdy wie. Ona potrzebuje korzeni. Ona potrzebuje poznać miejsce. Wydeptać. Wygrzać. Wykopać i zakopać dołek, żeby się dowiedzieć, że ma wpływ na ziemię. Ty tez przeciez tak robiłaś. [Zaśmiewam się oj tak!] Pamiętam jak z patykiem na plecach, z tobołkiem na patyku, szukaliśmy trawy na Nasze Królestwo. To było setki lat temu... A ja tak dobrze to pamiętam. Podrzucałaś patyk, podrzucałaś tobołek i krzyczałaś jak tylko Twój Głos mógł Ci pomóc: Ja się muszę wykąpać w tym jeziorze! Ja muszę zjeść borówkę i borowika i powąchać kupę kukułki. Ja muszę, dla dobra wszystkich, zrobić siku właśnie tu, gdzie sarna. Bo ona się musi dowiedzieć, że jest Sarną!
Ja bym chciał wyjechać. Zrobiłem wszystko, co mogłem. Ciężko pracowałem żeby królestwo mogło być Królestwem. Teraz mnie gna jednak gdzieś. Gdy byłem młodszy wiedziałem, że Cię kocham i w sumie to wystarczyło. Nie mogłem wiedzieć, że może być piękniejszy... Świat. Tak mi przykro, gdy zdam sobie z tego sprawę. Że mogłem tak myśleć. Nie mogłem przeciez wiedzieć. Że moze być lepiej. Że Ty możesz być piękniejsza, a woda może być naprawdę Wodą. Nie mogłem podejrzewać, że ona przyniesie nowy świat. Że to, co przyniesie, to będzie lawendowy dywanik, który zacznie rozkładać po całym naszym Królestwie, aż do ostatniego kątka. Mały lawendowy. A jest wszędzie. Każdy musi o nim wszędzie pamiętać. Całe królestwo musiało to zakceptować. Każde drzewo. Że nadchodzi nowy czas. Że od dnia pierwszego jej kroku, Cud zmienił się. Też musiał. Wszyscy dobrze ją znają. Ona dała się poznać. Jest Cieniem kazdego. Jest wszystkiego Cudem. Jest wszystkiego Znaczeniem. I Sercem każdego. I nawet Król nie moze juz po prostu wyjechac, musi wyjechac z Kazdym drzewem, z kazdym Sercem... Z Bezradną, która wyjeżdżać nie chce. Więc Król zostaje w swoim Królestwie. I jest wdzięczny, ze zostać może.
Bardzo Cię kocha Twój Król