Szukaj na tym blogu

31 maja 2008

karo to miła


kurcze no ja się chyba zaprzyjaźniłam. przez ostatnie pół roku odkryłam w sobie możliwość taką. zadziwiającą swawolną lekką i dość mocno pomocną. ja się mogę przyjaźnić. chyba nie bardzo o tym wiedziałam. nie wiem czy ktokolwiek miał kiedyś takie opory. ja pół życia miałam. bo drugie pół w ogóle mało miałam.

dziś jest ładny dzień. znalazłam w sobie powody dlaczego tu jestem i po co mi bolące łokcie. czuję się smutna, ale to minie. luby rozwiąże sytuacje już wkrótce z moim sercem. pracuję w dwóch pracach. czynsz jest drogi, a żywność drożeje tu z tygodnia na tydzień. odechciewa się jeść.

w poniedziałek viva, czyli obrona końcoworoczna i po studiach. wzięłam wolne na lubego, kasy brakuje.

myślę żeby się przenieść do Londynu coraz częściej. nie czuję się pewnie w tych pracach i wciąż się boję, że mnie zwolnią. może powinni, a ja bym coś zrobiła ze swoją nieszczęśliwością.

K.