Szukaj na tym blogu

28 maja 2008

something extra / dodatek [mamo postaram się wszystko tłumaczyć]

Luby przyjeżdża we wtorek! Opatrzyć mnie łokcie swoje serce sytuację swoje obsesje czy przypadkiem. Bez różnicy.

Czasem mi się wydaje, że życie to kawał chama, a później się okazuje, że wszyscy tak naprawdę dziękują chamstwu, że życiem jest. Czy ja podziękuję?

Pyta mnie Boros, co gaduje od niedawna: A artystycznie jakieś zyski?
Na co ja tylko mogłam: To zawsze trudno stwierdzić, kiedy jest się w środku, a i odpowiedź jest zawsze ta sama: Na pewno.