Szukaj na tym blogu

17 stycznia 2010

rozmowa





Wiesz tak sobie myślę. Czytam coś i myślę. Że nie ma sensu przywiązywać się do tego, jak jest teraz. Przecież wiemy, że nie tak chcemy, wciąż szukamy siebie, i właściwej czasom i sercu oprawy. Czasem mam wrażenie, że wokoło jest bardzo ciemno, a ja na tej niewielkiej przestrzeni jestem latami; miesiące całe trwa nauka chodzenia i rozpoznawania. Później, jak już umiem, żal się rozstawać z tymi umiejętnościami. Jestem przecież własnym małym mistrzem. Ale przecież wiem, że to nie o to chodziło. To tylko droga. Tam czeka coś kolejnego. Uczę się siebie i tego, czego mi potrzeba.
Z Tobą jest tak samo. Każde z nas jest we własnej ciemności. I nie możemy kochać się zbyt bardzo, bo wtedy ślepną dłonie, i niczego nie można już wyczuć. Będzie jeszcze różnie. Dobrze jakby udało się porozmawiać o tym później, w innej ciemności, szarości czy błękicie.

Po prostu nie jesteśmy połówkami tego samego jabłka. I nigdy nie będziemy. Jesteśmy dwoma owocami Dingo!



czytam fragmenty przez opcję on-line
Anda Rottenberg "Proszę bardzo"