Szukaj na tym blogu

6 stycznia 2010

temporary bo celem jest Warszawa zaraz po Tajlandii

Znów mam obawy.

Wyjeżdżam z Poznania w lutym zaraz po ostatniej w życiu sesji.
Tak chcę i tego potrzebuję. Wrócę przed dyplomem na konsultacje magisterskie.
Teraz do mojej dziewiczej pracowni na końcu świata oświetlonej nawet zachodem.

Tyle rzeczy do zrobienia.

Dingo zostaje. Oj zostaje. Ale ma swoje życie. A ja już nie potrzebuję skwierczenia skóry i prób ognia. Niech zostanie. W sumie dorośli już jesteśmy.. A mamy już różne inne plany ;)

Muzyki słucham w obawach. O bawiam się muzyką.