Szukaj na tym blogu

11 maja 2010

za Jeanem Starobinskim "Jean - Jacques Rousseau Przejrzystość i przeszkoda"

"Jeśli chcę pozostać zawsze wierny samemu sobie, nie powinienem, nigdzie i nigdy, rumienić się, iż ubrałem się wedle stanu, który sobie obrałem."

Wyznania, ks. VIII, s. 100



"Nic nie jest bardziej niepodobne do mnie niż ja sam, dlatego byłoby próżnym wysiłkiem próbować określić mnie inaczej niż poprzez tę jedność w wielości, która zmienia się z chwili na chwilę pod wpływem uczuć. Raz jestem oschłym i dzikim mizantropem, kiedy indziej znów wpadam w ekstazę pośród uroków społeczeństwa i rozkoszy miłości. Bywa, iż jestem cierpkim dewotem i dla zbawienia duszy czynię wszystko, aby utrwalić w sobie te święte skłonności; ale niebawem staję się wolnomyślnym libertynem, i jako że moje zmysły zajmują mnie wówczas dużo bardziej niż rozum, powstrzymuję się w takich chwilach od pisania... Proteusz, kameleon, kobieta są istotami mniej zmiennymi ode mnie. To powinno odebrać wścibskim wszelką nadzieję rozeznania się w moim charakterze, bowiem zawsze będą mnie znajdować w jakiejś formie cząstkowej, która pozostanie moją jedynie w danej chwili; nie mogą oni też żywić nadziei, iż uda im się mnie po tych zmianach rozpoznać, ponieważ nie zachodzą one w regularnych odstępach czasu, raz będą zachodziły co chwilę, kiedy indziej całymi miesiącami będę się znajdował w tym samym stanie. Ta właśnie nieregularność stanowi podstawę mojej osobowości."

Le Persifleur, CEuvres completes, t.I, s. 1180 - 1190. [Przekład (z drobnymi zmianami) Renaty Lis]