/To już moja osobista tradycja.
"wielokrotnie zwodziła ją ładność i brała w swoje syrenie władanie" "a zakręt, który jest w niej, nigdy nie będzie prostą." "tak wygląda jej własny internet / tak wygląda jego własny internauta" "jest łazarzem. poniekąd ci o tym opowie" "sztuka jest sztuką. a wszystko inne, jest wszystkim innym."
24 lipca 2010
Łazienka naturalnie czysta
Ewa Basińska
Aby pokonać niebezpieczne bakterie, potrzebujesz sprawdzonych sojuszników. Wspólny atak detergentów i domowych sposobów gwarantuje zwycięstwo nad mikrobami.
Osad w toalecie zneutralizowany
W łazience najtrudniej wygrać z żółtymi zaciekami w muszli klozetowej. Przyczyną ich powstawania jest twarda woda. Kamień ma porowatą powierzchnię, więc gromadzą się w nim szkodliwe dla nas bakterie, np. Salmonella i Escherichia coli. Mogą wywołać zakażenie jelit lub dróg moczowych. Muszlę klozetową dobrze więc czyścić codziennie, przemywając powierzchnię sedesu wodą z octem i łyżeczką sody. Jeśli jednak osad jest trudny do usunięcia, trzeba zastosować silniej działający detergent.
Sprzątanie z zasadami
Do porządkowania łazienki dobrze jest mieć inny zestaw szmatek i gąbek niż do czyszczenia toalety. W ten sposób nie przenosimy bakterii z miejsca na miejsce. Z łazienki i toalety lepiej pozbyć się dywaników. Gromadzą się w nich kurz, złuszczony naskórek i włosy, które są świetną pożywką dla groźnych bakterii. Raz w tygodniu warto wsypać do sedesu szklankę sody oczyszczonej i zalać ją wrzątkiem. Po 30 minutach spuszczamy wodę. To udrażnia rury i sprawia, że kamień wolniej się osadza. Jeśli do czyszczenia toalety używamy szczotki, powinna być ona dokładnie umyta i wypłukana. Trzeba też wymieniać ją na nową co dwa-trzy miesiące, bo gromadzą się na niej bakterie kałowe.
Wanna i brodzik na błysk
Rdzę z powierzchni wanny można usunąć mieszaniną soku z cytryny i soli albo gęstą pastą zrobioną z sody oczyszczonej i wody. Środek ten nakłada się na zardzewiałą część wanny na godzinę, a potem ściera. Zasłonę prysznicową też trzeba regularnie czyścić. Wilgoć panująca w łazience powoduje, że rozwija się na niej groźna dla dróg oddechowych pleśń. Niebezpieczny osad z plastikowej zasłony usuwa się za pomocą ciepłej wody i proszku do prania. Natomiast płócienną wystarczy wyprać w pralce. Pokryte kamieniem końcówki prysznica lub krany warto na całą noc zanurzyć w roztworze wody i octu zmieszanych w równych proporcjach. Takim płynem można nasączyć papierowe ręczniki i owinąć nimi baterie łazienkowe. Rano wystarczy je zdjąć.
Źródło: Samo Zdrowie
Ewa Basińska
Aby pokonać niebezpieczne bakterie, potrzebujesz sprawdzonych sojuszników. Wspólny atak detergentów i domowych sposobów gwarantuje zwycięstwo nad mikrobami.
Osad w toalecie zneutralizowany
W łazience najtrudniej wygrać z żółtymi zaciekami w muszli klozetowej. Przyczyną ich powstawania jest twarda woda. Kamień ma porowatą powierzchnię, więc gromadzą się w nim szkodliwe dla nas bakterie, np. Salmonella i Escherichia coli. Mogą wywołać zakażenie jelit lub dróg moczowych. Muszlę klozetową dobrze więc czyścić codziennie, przemywając powierzchnię sedesu wodą z octem i łyżeczką sody. Jeśli jednak osad jest trudny do usunięcia, trzeba zastosować silniej działający detergent.
Sprzątanie z zasadami
Do porządkowania łazienki dobrze jest mieć inny zestaw szmatek i gąbek niż do czyszczenia toalety. W ten sposób nie przenosimy bakterii z miejsca na miejsce. Z łazienki i toalety lepiej pozbyć się dywaników. Gromadzą się w nich kurz, złuszczony naskórek i włosy, które są świetną pożywką dla groźnych bakterii. Raz w tygodniu warto wsypać do sedesu szklankę sody oczyszczonej i zalać ją wrzątkiem. Po 30 minutach spuszczamy wodę. To udrażnia rury i sprawia, że kamień wolniej się osadza. Jeśli do czyszczenia toalety używamy szczotki, powinna być ona dokładnie umyta i wypłukana. Trzeba też wymieniać ją na nową co dwa-trzy miesiące, bo gromadzą się na niej bakterie kałowe.
Wanna i brodzik na błysk
Rdzę z powierzchni wanny można usunąć mieszaniną soku z cytryny i soli albo gęstą pastą zrobioną z sody oczyszczonej i wody. Środek ten nakłada się na zardzewiałą część wanny na godzinę, a potem ściera. Zasłonę prysznicową też trzeba regularnie czyścić. Wilgoć panująca w łazience powoduje, że rozwija się na niej groźna dla dróg oddechowych pleśń. Niebezpieczny osad z plastikowej zasłony usuwa się za pomocą ciepłej wody i proszku do prania. Natomiast płócienną wystarczy wyprać w pralce. Pokryte kamieniem końcówki prysznica lub krany warto na całą noc zanurzyć w roztworze wody i octu zmieszanych w równych proporcjach. Takim płynem można nasączyć papierowe ręczniki i owinąć nimi baterie łazienkowe. Rano wystarczy je zdjąć.
Źródło: Samo Zdrowie
23 lipca 2010
za H. Millerem
"Mamy wszyscy różne życia przed sobą. Wszyscy chcemy stworzyć sobie
najbardziej bezkonfliktowe i harmonijne warunki. Wszyscy chcemy osiągnąć
pełnię życia. Czy musimy zwracać się do książek i nauczycieli, do
nauki, religii, filozofii, czy musimy wiedzieć tak dużo – i tak mało! –
ażeby obrać jakąś drogę? Czy nie możemy być w pełni rozbudzeni i
świadomi bez tortur, na które sami się skazujemy?"
najbardziej bezkonfliktowe i harmonijne warunki. Wszyscy chcemy osiągnąć
pełnię życia. Czy musimy zwracać się do książek i nauczycieli, do
nauki, religii, filozofii, czy musimy wiedzieć tak dużo – i tak mało! –
ażeby obrać jakąś drogę? Czy nie możemy być w pełni rozbudzeni i
świadomi bez tortur, na które sami się skazujemy?"
znalazłam
Znalazłam piosenkę, która idealnie opisuje chłopca, którego nazywam Ostrokrzewem.
Ostatnio się wplątał pobocznie w moje życie ponownie.
Się okazało przy okazji, i dobrze, że się wplątuje w życia swoich byłych.
Na pewno znacie takich Ostrokrzewów.
Jadę z Dingo podingować w Mazur.
"Pachną kokoszone zboża, pachną wypalane trawy, cieśnieją brzegi jeziora..."
Ostatnio się wplątał pobocznie w moje życie ponownie.
Się okazało przy okazji, i dobrze, że się wplątuje w życia swoich byłych.
Na pewno znacie takich Ostrokrzewów.
Jadę z Dingo podingować w Mazur.
"Pachną kokoszone zboża, pachną wypalane trawy, cieśnieją brzegi jeziora..."
22 lipca 2010
Czy znak?

(na zdj. kolega sprzed lat Andrzej Kłak /Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu; spektakl NIECH ŻYJE WOJNA!!! fot. Tomasz Jozefovski)
Kurcze Wy tu przychodzicie mnie spotkać, a mnie nie było tak dawno..
To pewnie znak, że jestem zajęta.
Jestem w Poznaniu. Wakacyjnie dwa dni. W sobotę ślub Seby i Viki i nad KiekrzLake. W niedzielę na Mazury, które z końcem tygodnia przejdą w Woodstock.
Potem imprezka urodzinowa Kubka (1 year old).
17 sierpnia na Krym i aż do 30. Plener.
Wrzesień poszukuję aktywnie pracy. W Poznaniu.
Ale jeszcze się odezwę.
14 lipca 2010
?! ...to smutne
"Mój znak zodiaku to: Wodnik. Osoby urodzone pod tym znakiem cechuje wybitna zdolność do myślenia abstrakcyjnego, racjonalność, uczciwość, sprawiedliwość, pomysłowość oraz oryginalność. Wodniki potrzebują dużo swobody i dążą do niezależności. Do wszystkiego co robią musz...ą mieć przekonanie a ich działania wynikają z chęci wyróżnienia się z tłumu. Człowiek - Wodnik znosi wszelkie różnice, chce wprowadzać równość między biednym a bogadym, kobietą i mężczyzną, panem i niewolnikiem. Jest obiektywny i potrafi ogarnąć spojrzeniem cała sytuację oraz dokonać prawidłowej jej oceny. Postrzega świat w sposób logiczny, patrzy na świat z perspektywy zauważając więcej niż inni. W życiu codziennym Wodniki są pełne kaprysów i szorstkości. Są gadatliwi, niecierpliwi i często nieobliczalni. Wodnik kwestionuje prawie wszystko, narzuca innym swoją wolę i poglądy. Miewa kłopoty z konsekwencją oraz nie umie się podporządkować. Jego kompleksy prowadzą do przeceniania siebie. Jest bezosobowy, nietolerancyjny i uparty. Przez swoją chęć posiadania wszystkiego pod kontrolą często bywa samotny i uznawany za dziwaka. Sprawdza się w zawodach dających swobodę działania np. jako pracownik marketingu, reklamy czy PR-u. Będzie również dobrym wynalazcą, naukowcem, programistą komputerowym czy astrologiem."
"Mój chiński znak zodiaku to: Szczur. Jego pozytywne cechy to błyskotliwa inteligencja, wyobraźnia, osobisty urok i wdzięk. Często postrzegany jest jako wybraniec losu, gdyż bywa, że osiąga potężny majątek, a przy tym ma szczęście w miłości. Szczur to indywidualista. Cha...dza własnymi drogami i dążąc do celu sam ustala reguły gry. Bywa nieugięty i bezkompromisowy, agresywny. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś próbuje pokrzyżować jego plany. Kocha walkę i ryzyko. Nie może żyć bez mocnych wrażeń i chętnie igra z niebezpieczeństwem. Często interesuje się ekstremalnymi sportami. W pracy zawodowej sprawdza się jako finansista, bankowiec, prawnik, lub jako kryminolog, detektyw, odkrywca nieprzetartych szlaków. Ma również predyspozycje do pracy krytyka, ewentualnie pisarza. W miłości namiętny. Kocha mocno i szuka mocnych przeżyć. Jeśli nie może znaleźć odpowiedniego partnera żyje od romansu do romansu, pozostając samotnikiem."
"Moja wróżba z chińskiego ciasteczka: By osiągnąć Nirwanę, trzeba przestać traktować umysł jako zwierciadło świata, trzeba być światem."
"Mój chiński znak zodiaku to: Szczur. Jego pozytywne cechy to błyskotliwa inteligencja, wyobraźnia, osobisty urok i wdzięk. Często postrzegany jest jako wybraniec losu, gdyż bywa, że osiąga potężny majątek, a przy tym ma szczęście w miłości. Szczur to indywidualista. Cha...dza własnymi drogami i dążąc do celu sam ustala reguły gry. Bywa nieugięty i bezkompromisowy, agresywny. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś próbuje pokrzyżować jego plany. Kocha walkę i ryzyko. Nie może żyć bez mocnych wrażeń i chętnie igra z niebezpieczeństwem. Często interesuje się ekstremalnymi sportami. W pracy zawodowej sprawdza się jako finansista, bankowiec, prawnik, lub jako kryminolog, detektyw, odkrywca nieprzetartych szlaków. Ma również predyspozycje do pracy krytyka, ewentualnie pisarza. W miłości namiętny. Kocha mocno i szuka mocnych przeżyć. Jeśli nie może znaleźć odpowiedniego partnera żyje od romansu do romansu, pozostając samotnikiem."
"Moja wróżba z chińskiego ciasteczka: By osiągnąć Nirwanę, trzeba przestać traktować umysł jako zwierciadło świata, trzeba być światem."
"Żyję z dnia na dzień"
GALA: Nie zdarzają się Pani babskie spotkania?
ANITA WERNER: Zdarzają się, ale moje przyjaciółki to kobiety silne, niezależne, samodzielne, zdecydowane. I bardzo pracowite.
Więcej
13 lipca 2010
sun mor
:) jestem zadowolona po wspaniałym trzytygodniowym skutecznym wypoczynku w Ustroniu i bez ósemki, wyrwana dziś - choć dzisiaj miały byc jedynie przypadki zagrażające życiu, bo upał.
dzień jakby warzywniejszy przez chłodnik.
nie jem 4 dni i nie piję. a upał.
Poznań na granicy życia i wycia.
sierpniowy plener na Krym wymaga dofinansowania - ktoś ma pożyczyć 1000zł?



dzień jakby warzywniejszy przez chłodnik.
nie jem 4 dni i nie piję. a upał.
Poznań na granicy życia i wycia.
sierpniowy plener na Krym wymaga dofinansowania - ktoś ma pożyczyć 1000zł?



Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
