Ujmę to tak. Mam wiele do powiedzenia. Zaluje, ze tak latwo daje sie tu przekabacac... Po prostu sie daje. Rozmawialismy dzisiaj o artystycznych drogach zaproszonego artysty, ktory stal sie reprezentacja kazdego artysty. Niestety. Czasem sztuki mam po prostu dosyc.
Cieszyc sie tym, ze jestem na studiach. Cieszyc sie i korzystac z mozliwosci podrozowania i poznawania ludzi. Ale nigdy przenigdy nie robic tego w zyciu i na powaznie. Oczywiscie wszystko zawsze robi sie na powaznie, to znaczy ja robie. Ale nie chcialabym sie zajmowac sztuka. Jest tyle wazniejszych spraw, ktorymi warto sie zajac i ktore przynosza tak wiele satysfakcji. Których moja ambicja tak nie boli...
(Miało się wiele zdarzyć...)
Naprawdę chcę do domu.