Jestem strasznie rozlazła. Jak stopniować można rozlazłość? Przerozlazła ja. Kostkę skręciłam i pracę znalazłam. Nad morzem z ukochanym byłam... 14 minut. I pojechał. I mnie zostawił. A ja kostkę skręciłam. Do Polski przyjeżdżam i nie wiem co w pracy powiedzieć. Pogoda obrzydliwa. I pewnie nie będę laską w bikini, bo kawę dobrze robię i Pan powiedział, że mnie chce. To niech weźmie. Ja chcę na Gibraltar, gdzie na ulicy Winstona Churchilla jest czerwone światło i trzeba poczekać, aż samolot wyląduje, bo pas startowy się nie zmieścił inaczej. I chcę słońca i wolności. Kupiłam kurtkę motocyklową. To znaczy z lubym kupiłam. Jest przeboska. A ja nie jestem. Potargałam się...
Artystom trzeba do ludzi, a nie w lasy... Litości...

Artystom trzeba do ludzi, a nie w lasy... Litości...
