Szukaj na tym blogu

19 maja 2008

Lula: Wymyśl mi jakieś Dzieło Sztuki do opisania na przestrzeń...

Zrozumiałam pytanie, bo umysł studentki ASP odbity sesją, nieprzygotowany jest na wysiłek tego sortu. Należy być aż tak górnolotnie twórczym, a jest się tylko z lekka przytkanym. Ja wiem, bo wiele razy się tak pytamy nawzajem siebie, z nadzieją oczekując inspiracji, albo chociaż kopa. Lul, pszszam, że to daję tu, ale to się jeszcze może nam obu przydać! A poza tym tęsknię trochę za tymi głupawymi pracami semestralnymi, nawet jeśli je tak soczyście przeklinając, oddawałam zawsze po czasie.

Ja mówię: Maurizio Cattelan, La Nona Ora (The Ninth Hour) (2000)



Gdzie tam przestrzeń?

1. tam w dachu była wielka dziura, dach był szklany, a na ziemi leżało szkło.
meteoryt miał wpaść przez dach i przygnieść papieża. przestrzeń, z której wpadł meteoryt i przestrzeń do której wpadł. ja bym z przekąsem dodała tu też przestrzeń pomiędzy papieżem, a meteorytem.

2. przestrzenie mentalne, które naruszyła ta praca. wokół niej powstało prawdziwe piekło. zatem przestrzenie medialne. a także polityczne.

3. a najlepsza! przestrzeń pomiędzy przestrzenią. czyli merytoryczna, żeby nie powiedzieć meteoryczna. ta przestrzeń, pomiędzy oczywistymi w.w. przestrzeniami, to przestrzeń, którą można było wyczuć będąc tam. wielka przestrzenna sala. bardzo czerwony dywan. i malutki, naturalnych rozmiarów człowiek papież przygnieciony przez jakiś absurdalny meteoryt. trochę szkła na podłodze. i widz. myślę, że takie symbole i klarowność wypowiedzi tworzą ogromną 'przestrzeń' dla Ciebie jako krytyka moja droga, a ja już wiem jak Ty im tam zasadzisz ;)))

Nie pozdrawiam wiadomo kogo.