"wielokrotnie zwodziła ją ładność i brała w swoje syrenie władanie"
"a zakręt, który jest w niej,
nigdy nie będzie prostą." "tak wygląda jej własny internet / tak wygląda jego własny internauta" "jest łazarzem. poniekąd ci o tym opowie" "sztuka jest sztuką. a wszystko inne, jest wszystkim innym."
To, co dziś usłyszałam, oznacza tylko jedno. Że tak naprawdę mogłabym w ogóle nie istnieć. Że w jakimś sensie nigdy nie istniałam. Ty byłeś nieprawdziwy, a ja nie istniałam. Czyli w końcu wszystko jasno nieustalone.