Szukaj na tym blogu

14 czerwca 2008

nie bardzo wiem o czym to miało być

Dobra. Napiszę to bom zła. Jak to z tą ekologią jest. Sobie jest. Ekologia. I jest sobie Karolina. Ja sobie jestem i ona sobie jest. Nie mam jej tego za złe, ona mi nie miała za złe też. Jak ktoś ma ochotę ją sobie, to ja nie mam zastrzeżeń. Niech sobie ją. Obok a nawet wokoło. Kobieta u której mieszkam chyba myśli, że jestem przygłupia, że zmywać nie umiem i jej płynem do zmywania mogę jakąś katastrofę ekologiczną. Wróciłam z pracy po całym ciężkim dniu szorowania kuchni z najgorszych brudów oleistych i chyba nigdy nie byłam tak zmęczona każdą częścią ciała. A kobieta u której mieszkam tak mnie za przeproszeniem wk...

No dobra. Właśnie przyszła i przeprosiła. Już ani słowa.