Szukaj na tym blogu

25 grudnia 2009

nie wiem kto jest autorem bo natknięte moje istnienie na to



jest w tym spotkaniu kobiecym jakaś grupowa adoracja.






no to zdjęcie wyjęło mnie znowu poza nawias. bardzo w porę się pojawiło w moim życiu. uszy marzną.




nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się to zdjęcie z tym powyższym. ma w sobie nagość i bezwstydność. poza tym bardzo cieszę się na wywierającą zabawne wpływy sztukę współczesną. nawet jeśli nie bardzo nią jest.



stara szkoła melancholii i sentymentu. kobieca połechtana okupacja.