Szukaj na tym blogu

24 marca 2010

23 marca 2010

Zapraszam



2 FESTIWAL SZTUKA I DOKUMENTACJA w Łodzi
8-10 kwietnia 2010
wernisaż: 08.04.2010 o godz. 17.00
Klub Fokus Łódź Biennale, ul. Piotrkowska 118, Łódź
wystawa czynna do 17 kwietnia
kuratorka: Aurelia Mandziuk


Agnieszka Adamek, Maciej Bohdanowicz, Kuba Bielawski, Michał Brzeziński, Dagmara Bugaj, Karolina Domańska, Tomasz Domański, Monika Drożyńska, Efka_S, emiter_franczak, Angelika Fojtuch, Karolina Freino, Anna Gaik-Czasak, Leszek Golec, Peter Grzybowski, i inni, Interakcje - Mariusz Marchlewicz i Izydor Młoczkowski, Jacek Jóźwiak, Andrzej Kasprzyk, Barbara Kędzierska, Magdalena Komborska, Maria Kozłowska, Karolina Kubik, Patrycja Kur, Piotr Lutyński, Iza Łapińska, Teresa Murak, Dorota Nieznalska, Katarzyna Nocuń, PGR ART, galeria Piekary, Łukasz Pietrzak, Gabriel Filip Pudło, Kama Sokolnicka, Sabina Sujecka, Anna Syczewska, Zbigniew Tomaszczuk, Jolanta Wagner, Kamil Wnuk, Izabela Zielińska


22 marca 2010

Poznań, Teatr Wielki, Festiwal Wiosny, 21 marca


Byłam na ciekawym spektaklu. Oczywiście ciekawym momentami.
Przestrzennie intrygujące, wyprowadzające.


17 marca 2010

16 marca 2010

Jan Berdyszak; Prace 1960 - 2006; wyd. Galeria Miejska Arsenał; Poznań 2006

Manfred Kluckert str. 11

„Jan Berdyszak zanotował w roku 1977: „Istotne nie jest dane, powiedziane, przedstawione czy uczynione. Istotne istnieje pomiędzy. ISTOTNE zmierza ku mocy niewyrażalności.” Słowa te są również mottem jego pracy, w której w sposób analityczny zajmuje się tematem przestrzeni oraz kategorią pustki, gęstości i przezroczystości. Godne podziwu są przy tym intensywność i konsekwencja, a jakimi artysta realizuje już od dziesięcioleci swoją koncepcję artystyczną uzupełniając ją i poszerzając o nowe, czasami nadzwyczaj zaskakujące aspekty.” (…) „Z jego pracami zetknąłem się po raz pierwszy podczas wizyty w Polsce, na początku lat 90-tych. Były to prace z cyklu Passe-par-tout, w którym to artysta stawia „Przestrzeń pomiędzy” w centrum swojej pracy. Przedstawione przez niego dzieło obramowuje jednocześnie przestrzeń znajdującą się wewnątrz. Międzyprzestrzeń jako właściwie nie zapełniona staje się głównym punktem jego pracy.” (…)

Marta Smolińska – Byczuk str. 27

„W przypadku zasłonięcia narożnika szybą kreowana jest sytuacja pełna ambiwalencji, ponieważ obecność płyty zarazem zasłania to miejsce, a jednocześnie zwraca na nie uwagę, wchodząc w zastane warunki; przezroczystość szkła gwarantuje wgląd, lecz zamyka dostęp.”(...)

"W 1968 roku Berdyszak notuje w szkicowniku: "Pusta przestrzeń jest rozumiana jako byt pierwszy", podkreślając pierwotność przestrzeni wobec zjawiających się w niej rzeczy. (...) Przestrzeń - choć niewidzialna - jest traktowana jako dobitnie obecna, nie pozwalająca się zignorować, potencjalnie aktywna." (...)

"Doświadczenie widza w przestrzeni galerii jako kategorii artystycznej może być więc spotkaniem z nieuchwytnym, niewyrażalnym, uobecnionym i uzmysłowionym jedynie dzięki otwarciu szczeliny, wykonaniu wprowadzonym obiektem rysy w "ciele" pierwszego bytu."


W 1969 roku w galerii Art&Project w Amsterdamie Robert Barry na zamkniętych drzwiach galerii przybił szyld z napisem: :"during the exhibition the gallery will be closed."
bądź (...)
przerwą krwi, która płynie między czasem
policzalnym a czasem bez miary

o. paz







Octavio Paz
Dotyk



Moje dłonie
Odsłaniają zasłony twej istoty
Ubierają cię w inną nagość
Odkrywają ciała twego ciała
Moje dłonie
Wynajdują twemu ciału inne ciało



Z hiszpańskiego przełożył
Przemysław Sitkiewicz


15 marca 2010

znów mam miejsce na poezję i będę miała





Octavio Paz
Ponad Miłość




Wszystko nam zagraża:
czas, który na drgające odcinki potnie i oddzieli
tego, kim byłem,
od tego, kim będę,
niczym maczeta żmiję:
na świadomość - prześwity prześcigane,
na spojrzenia - oślepione patrzeniem
na to, w jaki sposób patrzę,
na słowa - rękawiczki zszarzałe, kurz myśli na trawie, wodzie, skórze,
na imiona nasze, które powstają między mną a tobą,
na mury z pustki, których głos żadnej trąby
nie powali.
Nie pomieścimy się
ani w marzeniu, w jego zbiorach spękanych obrazów,
ani w pianie proroczej szaleństwa,
ani w miłości - wojaczce zębów i pazurów.

Poza nami,
na granicy bycia i przebywania,
wabi życie, o ileż prawdziwsze, przyzywa.
na zewnątrz noc przeciąga się i oddycha,
pełna wielkich liści gorących
i skłóconych zwierciadeł:
walczą o lepsze owoce, szpony, oczy, grzywy liści,
łuki pleców błyszczące,
ciała, co przedzierają się pośród innych ciał.
Połóż się tutaj, na brzegu, gdzie jest tyle piany,
tyle życia, które się trwoni, nieświadome siebie:
ty także należysz do nocy.
Odpręż się i oddychaj pełnią swojej bieli,
niech poczuję twój puls szczodrobliwej gwiazdy,
bądź kielichem, chlebem,
który przechyla szalę w stronę jutrzni,
przerwą krwi, która płynie między czasem
policzalnym a czasem bez miary






Octavio Paz

Lekcja rzeczy



DZIECKO I BĄK

Za każdym razem, gdy go puszcza,
upada, dokładnie,
w środku świata.



(tłum. Jan Zych)








"Istotne nie jest dane, powiedziane, przedstawione czy uczynione. Istotne istnieje pomiędzy. ISTOTNE zmierza ku mocy niewyrażalności."
Słowa mojego profesora i przyjaciela Jana Berdyszaka.

Staram się uspokoić duszę. Bo znowu Sade zmieniła na szybkie SKA. A przecież ja już doszłam do wniosku, że wystarczy. Jak to jest, że wciąż trzeba podejmować te same decyzje? Że jedna to o dużo za mało i wciąż zapomina się, że coś się już wymyśliło? Wchodzi się z rozpędu w stare schematy, które już zostały przecież ubezwłasnowolnione.

Spokojnie.

Przecież tak wiele zależy ode mnie, zintegrowanie Siebie przede wszystkim.
Nie da się siebie usłyszeć w Londynie. Już nie.
Siebie należy słuchać z zadowoleniem, a usłyszy się przeważnie.

Spokojnie więc.
Nawet jeśli będę to musiała jeszcze raz wymyślić.








10 marca 2010

the time has come

Szybko. Ale to już. Lecimy do Londynu. Jak planowałam tą wycieczkę, byłam jakby badziej wolnym człowiekiem.
Teraz jestem wolna i zadowolona.

9 marca 2010

5 marca 2010

iza do mnie napisała



Karolino! tylko spokojnie, bez paniki...Ty chcesz wszystko od razu ogarniac, rozumiec tłumaczyc...
daj sobie prawo do słabości i niewiedzy...to takie normalne...bądz dla siebie czuła i wyrozumiała i przede wszystkim cierpliwa...
wrzuc na luz, oddychaj, odpoczywaj i nie bierz na siebie zbyt dużo...co do asystentury..
mała jestes ale tylko w swoich oczach...ludzie na Ciebie inaczej patrza niż Ty, są dla ciebie łagodniejsi stad moja rada, wychodz do nich, patrz im w oczy, obserwuj w nich siebie, i to jak ciebie postrzegają...zobacz siebie ale nie będąc tylko w swoich fiksacjach, ale w sercach innych.

sportem wentylujesz emocje i to nie energia, ale stres...czyli autodestrukcja...przystan, usiądz na dupie i nie wymyslaj...


proszę Cię, spójrz na siebie jak na człowieka, który normalne ma potrzeby i normalnie je realizuje...nie bierz wszystkiego tak poważnie.

POKOCHAJ SIEBIE TU I TERAZ Z TYM WSZYSTKIM
NIE UCIEKAJ OD SIEBIE, BO JESTEŚ PIĘKNA, JA TO WIEM!!!