A bo taki już jestem!Umiejętność dostosowania się do zmieniających się okoliczności to sztuka przetrwania, a nie żaden tam konformizm. Wiele razy łapałem się na tym, że powstrzymuję w sobie kierowcę buldożera pędzącego na oślep wprost w przepaść.
A bo taki już jestem!
Twierdzi kierowca buldożera.
Mam wszystko w dupie, wisi mi i lata!
Buldożer nabiera prędkości, czuję w sobie jego niesamowitą moc. Moc niszczenia.
Nikt mi nie będzie podskakiwał.
Jestem buldożerem.
Nie dostosuję się. Nie zegnę karku. Nie pozwolę sobie dmuchać w kaszę.
A bo taki już jestem!
Jestem nonkonformistą, sikam pod wiatr, płynę pod prąd, wstaję gdy wszyscy siadają, siadam kiedy wszyscy wstają.
Moją naturą jest NIE, VETO, BUNT!
A bo taki już jestem!
Jestem wierny sobie, wierzę w siebie, nie znoszę uwag pod swoim adresem, krytyki nie ścierpię, a kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie.
A bo taki już jestem!
Jestem buldożerem, jestem dinozaurem ,a nie jakimś tam kudłatym ssakiem, który z podwiniętym pod siebie ogonem kopie w ziemi jakieś śmieszne norki.
To ja zmienię RZECZYWISTOŚĆ a nie RZECZYWISTOŚĆ mnie.
A bo taki już jestem!Ale czasem sprawy mają się inaczej. Aby przetrwać, bywa, że trzeba podwinąć ogon, schować się za tarczą, wykopać norkę, okopać się, zrobić unik, pójść na kompromis, i nie dać się zamotać jak ten przysłowiowy Cygan, który dał się powiesić dla... towarzystwa...
A bo tak już jest, że nie jest się takim jakim się jest.
Blog Mirosława G. Majewskiego znajdziecie ttuu.