Potrzebna mi trzecia, jak i Tobie, aby wyrwać się z roli społecznej w jaką wciska życie. Żebyś na dom wcale sam zarabiać nie musiał żonę w zmywarkę wciskając i pozwolił sobie czasem być wrażliwym facetem etc. Gdyby tak głębiej pomyśleć, to właśnie wpadła mi do głowy myśl, że mężczyzna posiadając chromosomy oba (xy), bliższy jest płci trzeciej.
[Gender, o której tak wspominam beztrosko, to nie płeć jedynie fizjologiczna, ale przede wszystkim społeczna. A to wszystko sie tu wzięło z rozmowy z pewnym fińskim przyjacielem....]
Pisze po to, żeby zapytać, czy kiedykolwiek myslałeś/-łaś o jej istnieniu i zawieszam piekielnie nie mówiąc o co mi chodzi.

Pogadajmy.